www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Wywiady
Rozmowa z Dariuszem Dźwigałą
- Dla Wisły jest to mecz ostatniej szansy, aby obronić tytuł mistrza Polski. Czy Pogoń stać na pokrzyżowanie jej planów?
- Oczywiście. Liczymy na wygraną z Wisłą, ale nie tylko. Przed nami dwa spotkania ligowe w Szczecinie. Po Wiśle gramy w przyszłym tygodniu z GKS-em Katowice. Chcemy oba mecze wygrać i przesunąć się w górę tabeli. Chcielibyśmy liczyć się w walce o trzecie miejsce.
- Przed obrońcami Pogoni stoi w niedzielę trudne zadanie wyłączenia z gry napastników Wisły. Maciejem Żurawskim zaopiekuje się Maciej Stolarczyk, Tomaszem Frankowskim - Paweł Skrzypek. Ty będziesz nimi kierował.
- I powinniśmy sobie z nimi poradzić, ale nie myślimy tylko o tej dwójce. W Wiśle wszyscy są groźni i trzeba uważać na cały zespół. Co prawda ostatnie wyniki pokazują, że krakowianie są w dołku, ale to wciąż groźna drużyna, silna kadrowo. Nie możemy z nimi iść na wymianę ciosów, bo skończyłoby się to dla nas porażką.
- Czyli Pogoń zagra z kontry, co wiosną bardzo dobrze jej wychodzi?
- Gra z kontrataku przynosi efekty, więc po co to zmieniać? Dobrze się czujemy w takiej taktyce i choć może wielu obserwatorom taka gra się nie podoba, to jednak zdobywamy punkty. Oczywiście nie możemy się za bardzo cofnąć, aby nie skończyło się to dla nas źle. Nie ma co również ukrywać, że Wisła jest zespołem lepszym od nas i już ten fakt przemawia za tym, byśmy to my kontrowali i ograniczyli swobodę rywali. Mogę obiecać, że każdy z nas zagra z dużą ambicją i zaangażowaniem, aby w ten sposób zlikwidować przewagę krakowian. W dzisiejszej piłce w ten sposób można wiele osiągnąć.

- Teraz właśnie taka jest piłka nożna, że dobrze egzekwowane stałe fragmenty gry decydują o wynikach spotkań. Mogę tylko żałować, że mecz z Wisłą nie odbył się w czwartek. Na treningu udawał mi się prawie każdy strzał i teraz tylko myślę o tym, jak zachować taką skuteczność do pojedynku.
- O bramkarzu Wisły mówią, że jest bardzo niepewnym graczem. To może być szansa dla Pogoni?
- Trudno to stwierdzić. Jeszcze nie rozmawialiśmy o poszczególnych graczach, ich atutach i wadach. Przyjdzie na to czas przed meczem. Jeśli chodzi o Artura Sarnata, który teraz stoi w bramce Wisły, nie zgodzę się z opinią, że broni niepewnie. Grałem z nim w Turcji, gdzie bronił dobrze. W Wiśle ma dużą konkurencję do gry w pierwszym składzie i nie ma już tak silnej pozycji w zespole. Pod względem piłkarskim jest naprawdę dobrym bramkarzem, ale rzeczywiście psychicznie nie jest najlepszy.
- Przed tak ważnym meczem wokół Pogoni znów nie było spokoju. Czy sprawy klubu wywarły jakiś wpływ na przygotowania?
- Jesteśmy przyzwyczajeni do tej sytuacji, bo trwa ona od kilku lat, z krótką przerwą. Musimy się skoncentrować tylko na grze, bo jedynie udanym występem i wysoką formą możemy zwrócić na siebie uwagę klubów i menedżerów. Wielu z nas kończą się po tym sezonie kontrakty z Pogonią, a dodatkowo zacznie obowiązywać prawo Bosmana i pewnie będziemy szukać nowych pracodawców. I choć np. mnie nigdzie się nie spieszy, to jednak jeśli w Pogoni nic się nie zmieni, z drużyny może odejść większość zawodników. I tylko dobrą grą zapewnią sobie dobre kontrakty.

Rozmawiał: -
Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: piątek, 5 kwietnia 2002 r.
Dodał: JuN

  (p) 2000 - 2012   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności