Pogoń o zachowanie szansy na awans, Wisła Płock o zachowanie szansy na utrzymanie się w I lidze. Niedzielny mecz 33. kolejki zaplecza ekstraklasy będzie próbą charakteru dla obu zespołów.
Wisła Płock to beniaminek, który szybko może wrócić do II ligi. 34 punkty zgromadzone w 32. meczach to za mało, aby na dwie kolejki przed końcem być faworytem w wyścigu o utrzymanie. Co więcej, nawet w przypadku ewentualnego zwycięstwa w Szczecinie Wisła nie musi się utrzymać. „Nafciarze” tracą do bezpiecznego GKS-u Katowice aż cztery punkty. Podopieczni Libora Pali sami skomplikowali sobie sytuację, przegrywając w środę w meczu o „sześć punktów” z bytomską Polonią na własnym terenie 0:2. Jeśli piłkarze Wisły marzą jeszcze o utrzymaniu muszą wygrać w Szczecinie. Forma płockiej drużyny nie wróży jednak nic dobrego dla beniaminka I ligi. Więcej...
Niedzielne spotkanie na Twardowskiego z płocką Wisłą dla kilku zawodników Pogoni zapewne będzie pożegnaniem się ze szczecińskimi kibicami. Nie wiadomo również czy Ryszard Tarasiewicz, który zgodził się zostać szkoleniowcem Portowców do końca sezonu pozostanie w Szczecinie. Kształt letnich zmian zależy od wielu czynników, w pierwszym rzędzie od pozycji zespołu na koniec sezonu, bowiem w przypadku braku awansu można spodziewać się istnej rewolucji kadrowej w Szczecinie. W przypadku awansu do ekstraklasy trzeba będzie wzmocnić zespół tak, aby mógł rywalizować z najlepszymi i włodarze klubu wraz z trenerem będą brać pod uwagę przydatność danego piłkarza, którego grę mogliśmy obserwować w pierwszoligowych potyczkach. Trudno przypuszczać, żeby kolejny sezon na drugim poziomie rozgrywkowym zechcieli grać piłkarze, którzy przyszli do Szczecina tylko po to by awans wywalczyć – mowa tutaj o Adrianie Budce i Hernanim. Więcej...
Rozmowa z Adamem Frączczakiem, pomocnikiem Pogoni przed ostatnim ligowym meczem w Szczecinie. Jakie wnioski wyciągnęliście po Bydgoszczy? - Na szczegółową analizę tego, co było w Bydgoszczy jeszcze nie mieliśmy czasu, ale z tej pobieżnej wyraźnie widać, że zemściło się nastawienie, że remis w tym meczu nam wystarczy. Takie myślenie się jednak zemściło, bo straciliśmy bramkę, potem drugą. I zamiast korzystnego remisu, wyszła komplikująca wszystko porażka. Zadowoleni możemy być jedynie z końcówki. Początek kolejnego meczu będzie taki jak ta końcówka? - Zdecydowanie tak powinna wyglądać i mam nadzieję, że taka będzie. Musimy nacierać na przeciwnika niezależnie od tego, czy on walczy o awans czy broni się przed spadkiem. Tego ataku zabrakło nam ostatnio. Tym razem nie możemy zaspać czy nie atakować z największa mocą, nie zapominając o obronie. Musimy zagrać tak, żeby się za siebie nie wstydzić. Trzeba wygrać mecz z Płockiem, żeby móc walczyć z Arką na wyjeździe. Mecz z Wisłą Płock jest ostatnim w tym sezonie przed własną publicznością. Podejdziecie do niego w sposób szczególny? - Nawet nie myślałem o tym, że to jest ostatni mecz na naszym terenie. Teraz bardziej jest on najważniejszym spotkaniem sezonu. Musimy odnieść zwycięstwo.
foto: PogonOnline.pl/Arat źródło: Biuro Prasowe Pogoni Szczecin SA
Polski Związek Piłki Nożnej wyznaczył Marka Opalińskiego z Legnicy na sędziego meczu 33. kolejki I ligi pomiędzy Pogonią Szczecin i Wisłą Płock. Spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę o godz. 17.
Spotkanie 33. kolejki I ligi pomiędzy Pogonią Szczecin i Wisłą Płock będzie jednym z dwóch pojedynków transmitowanych na żywo w stacji telewizyjnej Orange Sport. Oprócz meczu w Szczecinie kibice będą obserwować w transmisji łączonej spotkanie Piasta Gliwice z GKS-em Katowice. Wszystkie spotkania 33. kolejki I ligi odbędą się w niedzielę o godzinie 17.
foto: PogonOnline.pl/Cob źródło: Orange Sport jskomentarze: 0
W ostatnim w tym sezonie spotkaniu przed własną publicznością piłkarze Pogoni podejmować będą broniącą się przed spadkiem płocką Wisłę. Oba zespoły grają o całkiem inne cele. W przypadku zwycięstwa Portowców dalej będą oni liczyć się w walce o awans do ekstraklasy. Porażka Wisły oznaczać będzie dla nich spadek do II ligi.